Kiedy wpisujesz w wyszukiwarkę hasło „Ewa Kępys”, spodziewasz się zapewne celebrytki, influencerki lub… nowego nazwiska na liście osób, o których wypada coś wiedzieć przy kawie z przyjaciółkami. I masz rację! Ale, jak to zwykle bywa, pod pozorem internetowej gwiazdy kryje się osoba z nieoczywistą historią, ogromną ambicją i masą ciekawostek, które z pewnością wzbudzą u Ciebie co najmniej ciepły uśmiech (jeśli nie chęć natychmiastowego przeszukania jej Instagrama).

Kim tak właściwie jest Ewa Kępys?

Gdyby trzeba było jednym słowem określić Ewę Kępys, to brzmiałoby ono: wielozadaniowa. Dziennikarka, prezenterka telewizyjna, mama, influencerka, a może po prostu – kobieta rakieta, która ze wszystkim daje sobie radę. Jej kariera zawodowa nie przypomina wcale drogi po nitce do kłębka – to raczej ekscytujący rollercoaster przez media, lifestyle i życie rodzinne.

Ewa zdobyła popularność zarówno na ekranie, jak i w sieci. Dla jednych to “ta sympatyczna blondynka z telewizji”, dla innych – mentorka przebijająca przez Instagramową rzeczywistość codziennym entuzjazmem i szczerością bez filtra. Wydaje się, że doba Ewy trwa co najmniej 36 godzin. Tylko w ten sposób da się wytłumaczyć, jak godzi karierę medialną z rolą mamy i aktywnością w social media.

Osiągnięcia, czyli jak Ewa podbiła świat (a przynajmniej jego medialną część)

Prawdziwa popularność Ewy zaczęła się w telewizji – przez lata związana była z dziennikarstwem telewizyjnym, pracując m.in. jako reporterka i prezenterka. Jej naturalny urok osobisty i bezpośredniość sprawiły, że szybko zaskarbiła sobie sympatię widzów. Nie epatowała skandalami, nie krzyczała patrzcie na mnie! – po prostu robiła swoje, a ludzie to naprawdę docenili.

W świecie mediów szybko znalazła swoje miejsce, ale nie zatrzymała się na zdobytym poligonie. Przeniosła swoją energię do Internetu, gdzie rozpoczęła działalność jako influencerka lifestyle’owa. Na Instagramie zaraża optymizmem, dzieli się kulisami swojego życia, a jej obserwatorzy cenią ją za autentyczność i dystans do siebie. Co więcej – nie boi się mówić o wyzwaniach macierzyństwa, codziennych problemach i tym, że czasem po prostu trzeba zrelaksować się z kubkiem kawy w ręku i udawać, że sterta prania nie istnieje.

Życie prywatne – za kulisami perfekcyjnego ujęcia

Nie da się mówić o Ewie Kępys bez wspomnienia o jej życiu rodzinnym – i nie próbowalibyśmy nawet! Jej partnerem życiowym jest Kamil, a ich relacja to kwintesencja tego, czym jest partnerskie wsparcie. Razem wychowują dziecko, a ich relacje z pewnością można określić jako #relationshipgoals w wydaniu 100% natural. Żadnych udawanych uśmiechów – tylko prawdziwe życie, z jego urokiem i chaosem.

Macierzyństwo dla Ewy to nie tylko temat na posty – to przede wszystkim codzienność, którą pokazuje bez lukru. Dzięki temu zyskała grono wiernych odbiorców, którzy cenią ją nie tylko za styl, ale i szczerość. Jak sama przyznaje, dzieci potrafią być największą inspiracją… i zarazem testem cierpliwości (zwłaszcza o 4:00 nad ranem).

Gdzie spotkać Ewę? (Oprócz Twojego feedu na Instagramie)

Jeśli zastanawiasz się, gdzie obecnie można śledzić Ewę – odpowiedź jest prosta: w sieci! Jej konto na Instagramie to nie tylko inspiracje modowe i parentingowe triki, ale też miejsce, gdzie Ewa dzieli się swoimi refleksjami i codziennym życiem bez ściemy. Nie lada gratka dla tych, którzy mają dość idealnych zdjęć z Pinteresta i szukają w Internecie autentyzmu, z którego można się pośmiać i… trochę wzruszyć.

Zainteresowanych szerszym kontekstem jej życia odsyłamy do tego portretu Ewy Kępys. Znajdziecie tam więcej informacji na temat jej wieku, wzrostu, dzieci oraz partnera.

Podsumowując, Ewa Kępys to przykład współczesnej kobiety, która łączy pasję, rodzinę i pracę w sposób, który nie wypala, lecz dodaje energii. Bez zadęcia, bez przesadnej powagi – ale też bez rezygnowania z marzeń. Jej historia to dowód na to, że autentyczność wciąż jest w modzie, a sukces to nie tylko efekt dobrze ułożonej fryzury i filtra z Instagrama, ale pracy, odwagi i… odrobiny poczucia humoru.