Tańcząca z klasą (i klasą stroju)

Kiedy tylko słyszymy pierwsze dźwięki tanecznych przebojów na ekranie, wiemy jedno – „Taniec z Gwiazdami” powrócił w pełnej krasie. A razem z nim – nazwiska, które rozgrzewają parkiet bardziej niż reflektory studyjne. Jednym z nich jest bez dwóch zdań Janja Lesar – tancerka, która z gracją gazeli i uporem maratończyka zdobyła serca publiczności. W tym tekście przyglądamy się jej błyskotliwej karierze, życiu prywatnemu (bo przecież wszyscy jesteśmy trochę plotkarzami) oraz niezapomnianym sukcesom w kultowym show.

Od Słowenii do Polsatu – taneczna kariera z pazurem

Choć mogłoby się wydawać, że Janja Lesar urodziła się na parkiecie – jej historia taneczna zaczęła się w rodzimej Słowenii. Tam właśnie stawiała pierwsze kroki (dosłownie i w przenośni) w świecie tańca towarzyskiego. Jak na prawdziwą wojowniczkę przystało, szybko zdobywała kolejne tytuły na zawodach – zarówno lokalnych, jak i międzynarodowych.

Do Polski przyjechała z miłości… do tańca! Choć nie brakowało plotek, że może i z miłości do Krzysztofa Hulboja, swojego partnera tanecznego. Ich duet to energetyczny koktajl pasji, emocji i rytmu. W duecie wytańczyli wiele trofeów oraz serc na widowni. To właśnie w Polsce Janja na dobre rozwinęła skrzydła, prezentując swoje umiejętności w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie parkiet należy do niej, niezależnie od tego, czy prowadzi debiutującą gwiazdę, czy show-biznesowego weterana.

Gwiazda „Tańca z Gwiazdami” – brawa, błysk i buty na obcasie

Program „Taniec z Gwiazdami” nie byłby tym samym bez jej ognistego temperamentu i niebanalnych choreografii. Janja Lesar zadebiutowała w show w 2011 roku i od tamtej pory nie schodzi z (woskowanego) parkietu. Co sezon zachwyca nie tylko tańcem, ale i niepowtarzalnym stylem – zarówno scenicznym, jak i prywatnym. I nie mówimy tu tylko o cekinach!

Jest znana z tego, że z każdego uczestnika potrafi wydobyć ukrytego tanecznego demona (albo przynajmniej odpowiednie ustawienie rąk). Jej występy z Tomaszem Ciachorowskim, Rafałem Mroczkiem czy Robertem Wabichem zawsze były elektryzującym połączeniem techniki, emocji i show jak z Broadwayu. Janja ma na koncie nie tylko imponującą ilość kroków – ale też zwycięstwo w 6. edycji programu!

Prywatnie: tancerka, żona i pasjonatka spokoju

I choć na ekranie bywa jak burza z piorunami, w prywatnym życiu ceni sobie harmonię, ciepłą herbatę i… instragramowe koty. W życiu osobistym Janja również trzyma rytm – od lat związana jest z Krzysztofem Hulbojem, z którym tworzy nie tylko taneczny, ale również romantyczny duet. Para jest nierozłączna zarówno na sali treningowej, jak i w codzienności, co czyni ich pięknym przykładem tego, że praca i uczucia mogą iść w parze – pod warunkiem, że oboje ćwiczą rumbę.

Nie ma dzieci, ale ma za to wiele… uczniów. Janja angażuje się w działalność edukacyjną, prowadząc warsztaty taneczne i dzieląc się swoją pasją z kolejnymi pokoleniami tancerzy. Ci, którzy mają okazję z nią trenować, mówią o niej: wymagająca, ale sprawiedliwa. Jak prawdziwa mistrzyni walca wiedeńskiego.

Sukcesy, oklaski i gwiazdy pod nogami

Janja Lesar ma na swoim koncie wiele tytułów mistrzowskich, ale to, co naprawdę się liczy, to miłość widzów. Przez lata stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych tancerek w Polsce. Jej charakterystyczny styl, pełen ekspresji i precyzji, sprawił, że stała się twarzą nie tylko tanecznych pokazów, ale i inspiracją dla wielu młodych artystek.

Choć nie mówi się o niej jako o celebrytce, trudno nie zauważyć, że w świecie show-biznesu znalazła swoje stałe miejsce. Niczym cichy ninja parkietów – pojawia się, daje taneczne lanie, a potem znika, zostawiając za sobą zachwycone westchnienia i kilka porzuconych cekinów.

Jest dowodem na to, że determinacja i pasja są w stanie przełamać granice – zarówno geograficzne, jak i grawitacyjne, patrząc na niektóre z jej podnoszeń.

W świecie, gdzie przyszłość często wygrywa z przeszłością, Janja Lesar pokazuje, że talent to nie chwilowy błysk, ale niegasnący płomień. Czy będzie nadal olśniewać na ekranie? Tego nie wiemy – ale jedno jest pewne: gdzie tańczą gwiazdy, tam znajdzie się miejsce i dla niej.